Warto starać się o mieszkanie socjalne?

Może zamiast zaciągać kredyt na wiele lat, powalczyć o przydział mieszkania socjalnego? Plusem niewątpliwie jest niski czynsz i brak konieczności brania pożyczki hipotecznej, ale minusem niski standard i niewielki metraż mieszkania, a czasami też nieciekawe sąsiedztwo.

Mieszkania socjalne z reguły mają niski standard, bo pozwala na to ustawa o ochronie praw lokatorów. Zdarzają się skrajne przypadki zagrzybionych lokali z nieszczelnymi oknami, ale najczęściej to mieszkania małe, nie wyposażone w centralne ogrzewanie czy mające inne wady. No i często w nieciekawej okolicy, z reguły nie cieszącej się dobrą sławą w mieście.

Na mieszkanie socjalne mimo tego nie ma szans każdy, kto go zapragnie. Ich ilość jest ograniczona w każdej gminie i nawet na nie są niestety kolejki. Oczywiście te najgorsze „nory” można dostać dość szybko, ale nie ma wielu osób, dla których byłoby to polepszenie warunków życiowych. Poza tym mieszkanie socjalne przysługuje wyłącznie osobom, które nie tylko nie mają mieszkania własnościowego, ale też spółdzielczego, komunalnego czy choćby wynajętego.

Istotne jest także kryterium dochodowe. Zarobki nie mogą przekraczać wartości określonej przez uchwałę rady gminy. Poziomy kształtowane są dowolnie, uzależnione są od liczby lokali, ilości chętnych czy średnich zarobków i bezrobocia na danym terenie. Oprócz zarobków często pojawiają się też inne wytyczne. W wielu miastach, jak np. w Łodzi, beneficjent musi mieszkać w lokalu, w którym na każdą osobę przypada mniej niż 5 m kw. Do tego dochodzą zarobki, które nie mogą być wyższe niż 80 proc. najniższej emerytury (lub 50 proc. gdy nie jest to osoba mieszkająca samotnie).

Prawa do mieszkania socjalnego nie można też dziedziczyć i to nawet w sytuacji, gdy rodzina opiekowała się i mieszkała wraz najemcą, który zmarł

Mieszkanie socjalne i czynsz

Czynsz w mieszkaniu socjalnym musi być niższy niż 50 proc. najniższego czynszu za mieszkanie komunalne w tej samej gminie. Stawkę zawsze wyznaczyć musi rada miasta. Wylicza się ją na podstawie wartości odtworzeniowej metra kwadratowego, czyli z tego samego wskaźnika, który określa limity w programie Mieszkanie dla Młodych.

Umowa na najem mieszkania socjalnego zawsze ma określone ramy czasowe. Po upływie uzgodnionego terminu miasto sprawdza czy sytuacja najemcy nie zmieniła się. Jeśli żyje mu się dużo lepiej – np. dostał podwyżkę, lepszą pracę, albo odziedziczył mieszkanie – umowa może nie zostać przedłużona.

oceń artykuł

4 komentarzy

  • Ewa

    Najgorszy dramat to fakt, że w Polsce nawet na mieszkanie socjalne czeka się w kolejce. I Poznań nie jest tu żadnym wyjątkiem. Nawet nie ma gdzie przenieść matki z dzieckiem, którą nowy właściciel wywala z kamienicy, bo mu się nie podoba płacz dziecka

    • Zniesmaczony

      Jak można „czekać” na mieszkanie? Trzeba się wziąć w garść i zabrać za robotę! Większość ludzi nie czeka, tylko ciężko pracuje, odkłada na wkład własny itp. A cała banda roszczeniowców „czeka”. Z jakiej paki macie dostawać mieszkania z MOICH podatków? Rozumiem, że są tragiczne sytuacje losowe, niepełnosprawność i td. Ale większość to po prostu lenie i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.

      • anna

        Tak ma Pan racje, ja tez jestem nierobem, tez czekam na mieszkanie . Bardzo lubie zebrac po urzedach chodzić i wypłakiwac i czekac aż państwo za pana podatki da mi nowe piękne mieszkanie. Widzi Pan celowo spaliłam dom w którym zginoł mój mąż a dziecko ma niedowład kończyn na skutek własnie tego pożaru

  • Bezdomna 21latka

    Zniesmaczony…
    Wsadź sobie te swoje komentarze wiesz gdzie… Nie komentuj i nie wypowiadaj się w tym temacie bo tylko robisz z siebie debila…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *