Wymagany wkład własny na Mieszkanie dla młodych coraz wyższy

Dwukrotnie większy wkład własny będzie trzeba wpłacić przy zakupie mieszkania na kredyt od 1 stycznia 2015 roku. Oznacza to, że dla wielu beneficjentów MdM nie wystarczy rządowa dopłata i przy zakupie mieszkania dla młodych będzie trzeba dorzucić się do wkładu własnego. Chyba, że zmienią się zasady programu.

W 2014 roku minimalny wymagany wkład własny przy kredycie hipotecznym to 5% wartości mieszkania. Decyzją Komisji Nadzoru Finansowego co roku ta wartość będzie rosła o kolejne 5%. W efekcie w 2017 roku minimalna wysokość wkładu własnego przy kredycie hipotecznym sięgnie 20%.

W 2014 roku dopłata w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”, która sięgała minimum 10%, z nawiązką pokrywała minimalny wkład własny. Jak widać – w przyszłym roku może się już to nie udać. Uderzy to przede wszystkim w singli i bezdzietne małżeństwa. To właśnie ta grupa otrzymywała bowiem 10% dopłaty. I jeśli zasady programu Mieszkanie dla Młodych się nie zmienią, wartość dopłaty wyniesie tyle samo. Tylko, że 10% dopłaty nie jest równe 10% wartości nieruchomości. Jak to możliwe? To proste: przede wszystkim dopłatę liczy się na podstawie tzw. wartości odtworzeniowej 1 m kw. nieruchomości mieszkalnej, a nie od faktycznej ceny nieruchomości. Ponadto dopłata obejmuje zaledwie 50 m kw. mieszkania lub domu. Tymczasem ze statystyk Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że przeciętne mieszkanie z dopłatą ma 53 m kw. W programie kupować można natomiast nieruchomości o powierzchni od 75 m kw. (mieszkanie dla rodziny z maksymalnie dwójką dzieci) do 110 m kw. (dom dla rodziny z co najmniej trójką dzieci). Dopłata w ramach programu Mieszkanie dla Młodych może więc nie wystarczyć nie tylko singlom i bezdzietnym małżeństwom, ale też rodzinom wielodzietnym. Oczywiście najbardziej poszkodowani będą żyjący samotnie, którzy do tej pory stanowili ponad 75% beneficjentów programu.

Sporo ofert w Gdańsku i Warszawie

Już wiadomo, że w 2014 roku nie uda się wykorzystać wszystkich pieniędzy przeznaczonych na dopłaty w tym roku. Nie wszędzie bowiem klienci mają w czym wybierać i ze względu na niewielką ofertę deweloperską, nie podpisują umów. Na razie najlepiej pod tym względem jest w Warszawie oraz Gdańsku. Województwo pomorskie może pochwalić się limitem cenowym, który niewiele odbiega od średniej ceny mieszkań w Trójmieście, więc ofert nie brakuje nawet w dzielnicach niezbyt oddalonych od centrum. W Warszawie jest pod tym względem znacznie gorzej, ale na rynku jest tak dużo ofert, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zwłaszcza na Białołęce, gdzie są nawet całe osiedla, w których można nabywać mieszkania z dopłatą.

– Cena transakcyjna mieszkań na Białołęce to praktycznie ta sama wartość, co aktualny limit cenowy dla programu Mieszkanie dla Młodych – mówi Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa SA. – Kluczem jest elastyczność cenowa. My proponujemy np. promocje w inwestycji Tarasy Dionizosa, dzięki której każde mieszkanie można tam kupić z dopłatą na MdM – dodaje przedstawiciel firmy Barc.

Dwie jaskółki wiosny jednak nie czynią, więc Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju już zastanawia się nad zmianami, które spowodują, że wzrośnie zainteresowanie programem także w innych regionach Polski. Chodzi głównie o to, by zaczęły korzystać z niego rodziny z dziećmi. To właśnie dla nich przeznaczone mają być jeszcze wyższe dopłaty. Posiadający co najmniej dwójkę dzieci być może będą dostawać 20% zamiast 15% dopłaty, a ci, którzy mają jeszcze więcej dzieci aż 25% dopłaty.

 

Wymagany wkład własny na Mieszkanie dla młodych coraz wyższy 2.67/5 (53.49%) 43 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *