Mieszkanie dla Młodych – kontynuacja Rodziny na swoim?

Kryteria obu projektów są różne. Najważniejsza różnica to fakt, że w obowiązującym od 1 stycznia 2014 programie Mieszkanie dla Młodych można korzystać tylko z rynku pierwotnego. Podobne będzie za to z pewnością zainteresowanie, które będzie liczone w setkach tysięcy osób. Rodzina na swoim oficjalnie zakończyła się ostatniego dnia 2012 roku. Od tam tego czasu rynek budownictwa mieszkaniowego wciąż powoli dźwiga się z kryzysu, który dopadł go wraz z ogólnoświatowym kryzysem finansowym. Czy pomoże mu w tym Mieszkanie dla Młodych?

Głównym założeniem obu projektów nie jest jednak pomoc deweloperom, a młodym ludziom, którzy mają kłopot z kupieniem własnego mieszkania na życiowym starcie. Stąd preferencyjne warunki zaciągania kredytów, które współfinansuje państwo. Okazało się bowiem, że często procentowo niewielka pomoc wystarcza, by pozwolić młodym ludziom kupić pierwsze „ciasne, ale własne” M. W ramach Rodziny na swoim własne lokum nabyło 181,5 tys. osób. Podobna ilość ma skorzystać z dopłat dzięki Mieszkaniu dla młodych.

Program na razie rozpisany jest na cztery lata, ale istnieje możliwość jego przedłużenia. Decyzja zależała będzie od zainteresowania. Tym razem dopłata jest bowiem jednorazowa (i dodatkowa jeśli urodzi się dziecko), a nie cząstkowa i rozłożona na 8 lat jak w poprzednim programie.

Tu znajdziesz szczegółowe warunki programu Mieszkanie dla Młodych

Kluczowym elementem jest jednak brak możliwości kupna mieszkania z rynku wtórnego, teraz dopłaty są tylko do zakupów na rynku pierwotnym. W grę wchodzą wyłącznie nowe mieszkania kupowane przez deweloperów. Można też nabywać domy, ale tylko do 100 m. kw. powierzchni (110 m. kw. dla rodzin wielodzietnych). W Rodzinie na swoim limit wynosił 140 m. kw. Mieszkania muszą być jeszcze mniejsze, bo sięgające maksymalnie 75 m. kw. (85 m. kw. dla rodzin wielodzietnych), a dopłata i tak dotyczyć będzie 50 m. kw.

Kryterium i opcje dopłat

W obecnym programie znaczenie ma też wiek nabywcy. Rodzina na swoim nie miała takiego kryterium, a teraz kupujący musi mieć nie więcej niż 35 lat. W przypadku rodziny, minimum jeden z małżonków musi zmieścić się w kryterium wiekowym. Na większe dopłaty mogą liczyć rodziny z dziećmi. Dopłatę w wysokości 10% wartości kredytu dostaną osoby, które nie mają dzieci, ale już z co najmniej jednym dzieckiem dostaną 15%. Dodatkowe 5% wartości kredytu przysługuje też rodzinom, którym w ciągu 5 lat od zakupu urodzi się kolejne dziecko.

Mieszkanie dla Młodych – kontynuacja Rodziny na swoim? 4.95/5 (99.05%) 21 głosów

7 komentarzy

  • Singiel

    W końcu poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że najpierw kupuje się mieszkanie/dom, a potem zakłada rodzinę. To już nie te czasy, co kiedyś, młodzi już nie działają na zasadzie „jakoś to będzie”. Dlatego cieszę się, że mieszkanie dla młodych jest także dla singli.

    • Reaver

      Działają, działają. Wcale tak wiele się nie zmieniło.

  • Max

    Żadna kontynuacja. Mieszkanie dla młodych to program bardziej genderowy, bo single dostają prawie tyle samo. Żadnej promocji rodziny ja tu nie widzę – 5%? Nie rozśmieszajcie mnie!

    • Ewka

      Daruj już z tym genderem, ile można… I nie 5%, ale najpierw 5% jak masz dziecko, kolejne 5% jak urodzi się kolejne w ciągu 5 lat. To już masz 10%, a wyjściowo jest tyle samo. W sumie więc 20%, a jak masz 10 i 10 to jest 100% więcej na dzieci :)
      Matematyka królową nauk!

    • Nest

      Gdyby ten program był genderowy to by dla mieszkania dla każdej pary homoseksualnej dopłacali jakieś 50%, a jak któryś z partnerów byłby po zmianie płci to już w ogóle 80%, dożywotnia renta i comiesięczne wczasy na hawajach. Jakoś jednak tego nie robią.

  • Simek

    Setki tysięcy osób? Założę się, że w pierwszym roku będzie masa niewykorzystanych kwot. Bo na razie w bankach jest masakra, żadnych konkretnych ofert i panika, bo nikt nie wie jak udzielać tych kredytów na mieszkanie dla młodych.

    • Lydia

      Potwierdzam, banki totalnie tego nie ogarniają. Nie mają nawet gotowej oferty. Zachodzisz do nich a oni „proszę przyjść za kilka tygodni”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *